niedziela, 15 listopada 2015

CHLEB PYTLOWY

Przeglądając gazetkę z pieczywem "Przyślij przepis" natrafiłam na chleb z mąki żytniej i dodatkiem słonecznika. Następnego dnia zabrałam się do pracy. Ciasto na chleb rosło wspaniale, a co najważniejsze zrobiłam je już bez dodatku drożdży na samym zakwasie, z czego jestem ogromnie dumna. Chleb jest lekko wilgotny, kwaskowaty i smakuje wspaniale. Upiekę go z pewnością jeszcze nie raz. Polecam :)


SKŁADNIKI:
15 dag zakwasu żytniego
1 kg mąki żytniej typ 720
15 dag mąki pszennej tortowej
4 łyżki słonecznika
2 łyżeczki soli
woda

DOKARMIENIE ZAKWASU:


Dzień wcześniej do zakwasu należy dodać mąkę żytnią 2000 oraz wodą, w stosunku 1;1. Mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce. 


PRZYGOTOWANIE: ETAP 1

W dużej misce mieszamy ze sobą zakwas, 0,5 kg mąki żytniej oraz 400 ml letniej wody. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na minimum 12 godzin. 




Ciasto wyrośnie i będą widoczne bąbelki.


ETAP 2


Do miski z ciastem dodajemy 0,5 kg mąki żytniej, 15 dag mąki pszennej oraz słonecznik, sól i 440 ml letniej wody. Ciasto mieszamy łyżką, aż składniki się połączą. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. 




Ma podwoić swoją objętość.


ETAP 3 

Boki keksówek o długości 25 cm natłuszczamy i obsypujemy mąką lub otrębami. Spód wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto dzielimy na pół, wylewamy do blaszek a wierzch wyrównujemy łyżką namoczoną w wodzie. Przykrywamy do wyrośnięcia ok. 2 - 2,5 godziny. 


 Gdy ciasto wyjdzie poza blachę jest gotowe do pieczenia.


ETAP 4


Piekarnik razem z blachą nagrzewamy do 230 stopni C, chlebki delikatnie wkładamy. Pieczemy 20 minut, a następnie skręcamy na 200 stopni C i pieczemy kolejne 20 minut. Dziesięć minut przed końcem pieczenia wyciągamy chleb z blachy, usuwamy papier i dopiekamy na blasze. Gotowy chleb po ostukaniu od spodu wydaje pusty dźwięk. Studzimy na kratce.
Ważne: kroimy dopiero następnego dnia.









sobota, 14 listopada 2015

PIERNIK NA MAJONEZIE

Przepis na ten trochę nietypowy piernik z dodatkiem majonezu znalazłam w najnowszym numerze ,,Przyślij przepis''. A że BABKA NA MAJONEZIE  smakuje wspaniale postanowiłam spróbować też piernik. Samo jego wykonanie  jest bardzo proste. Ciasto pięknie wyrasta, jest bardzo puszyste i wilgotne. Smakuje wspaniale przełożony ulubionym dżemem. Całość uzupełnia pyszna polewa na wierzchu. Mogę zagwarantować, że żadna kucharka nie zawstydzi się go zaserwować na nadchodzące Święta. Smacznego :)







SKŁADNIKI:

1 jajko
szczypta soli
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki pszennej
2 łyżki przyprawy do piernika
3 łyżki kakao
0,5 szklanki gęstego jogurtu naturalnego lub mleka
4 łyżki majonezu
1,5 łyżeczki sody
3 łyżki dżemu ( truskawkowy)






NA POLEWĘ:

po 2,5 łyżki kakao, śmietany i cukru
0,5 łyżki żelatyny
6 dag margaryny


DODATKOWO:

ok. 0,5 słoiczka dżemu
orzechy do posypania





WYKONANIE:

Keksówkę o wymiarach 12/25 cm wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy na 180 stopni C ustawienie góra -dół.
Jajko rozbijamy, białko wlewamy do miski i ubijamy na sztywno. Dodajemy partiami cukier oraz żółtko. Mąkę, kakao, przyprawę i sodę przesiewamy. Stopniowo dodajemy do masy jajecznej razem z jogurtem lub mlekiem. 
Następnie dodajemy majonez oraz dżem i dobrze ucieramy. Przelewamy do formy i pieczemy 1 godzinę do suchego patyczka.
Ciasto gdy przestygnie przekrawamy na dwa blaty, smarujemy dżemem. Wierzch również smarujemy, Ponieważ piernik troszkę pękł nałożyłam tam trochę więcej dżemu, po równej powierzchni posmarowałam dość cienko. 


POLEWA:

Do garnka oprócz żelatyny dajemy wszystkie składniki polewy, stawiamy na małym ogniu, czasem mieszamy. Żelatynę zalewamy niewielką ilością zimnej wody i rozpuszczamy, ja to robię w mikrofalówce. 
Gdy polewa jest już gotowa wlewamy żelatynę i wyłączamy ogień, mieszamy i odstawiamy do wystudzenia. Polewa jest gotowa do nałożenia gdy jest gęsta. Smarujemy dokładnie wierzch i boki. Posypujemy orzechami lub dekorujemy według upodobania. 
Piernik wstawiamy do lodówki. Smacznego :)





* Ciasto na filmiku zrobiłam z podwójnej porcji :)

niedziela, 8 listopada 2015

CHLEB Z DODATKIEM MAŚLANKI

A oto mój drugi chleb na zakwasie, który został pochłonięty do ostatniej piętki :)



SKŁADNIKI:
250 g zakwasu żytniego dokarmionego dzień wcześniej
45 dag mąki pszennej typ 550 lub 720
5 dag mąki żytniej typ 2000
po pół szklanki wody i maślanki
1-2 łyżeczki soli
ewentualnie 0,5 łyżeczki suszonych drożdży




WYKONANIE:

Parę godzin przed planowanym pieczeniem chleba wyciągamy zakwas z lodówki i pozostawiamy w temperaturze pokojowej. Maślankę mieszamy z ciepłą wodą. Mąkę przesiewamy, dodajemy sól, drożdże oraz zakwas. Mieszamy łyżką i wlewamy powoli mieszankę wody z mlekiem. Wyrabiamy ręką, może się okazać, że nie użyjemy całego płynu. Wszystko zależy od wilgotności naszej mąki. Ciasto ma być zwarte i elastyczne.
Odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Po 1 godzinie ciasto powinno troszkę podrosnąć, odgazowujemy czyli składamy w kopertę. Znowu odstawiamy do podrośnięcia.
Po kolejnej godzinie składamy i formujemy bochenek, ja włożyłam do formy keksowej wyłożonej papierem do pieczenia.
Teraz odstawiamy na 2-4 godziny do podrośnięcia. U mnie ciasto zrównało się z blachą. 
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 250 stopni C. Chlebek przed wstawieniem nacinamy, a na spód piekarnika wrzucamy kostki lodu lub dajemy pojemnik z wodą. Pieczemy 20 minut, a następnie skręcamy temperaturę na 180 stopni C i dopiekamy ok. 15 minut. Gdy zbliżamy się do końca pieczenia chleb możemy wyjąc z formy i piec na ruszcie, aż nasz bochenek po ostukaniu wyda pusty dźwięk. Po wyciągnięciu studzimy na kratce. Smacznego :)

TORT KAWOWA POKUSA

Tort dla wszystkich miłośników kawowych ciast. Jest bardzo delikatny, nie za słodki. Smakuje wyśmienicie i na jednym kawałku na pewno się nie skończy :)




SKŁADNIKI NA BISZKOPT

4 jajka
szklanka cukru i mąki
łyżeczka proszku do pieczenia i octu


NA MASĘ KAWOWĄ

2 szklanki mleka
po 2 kopiate łyżki mąki pszennej i ziemniaczanej
0,5 szklanki cukru
2/3 szklanki kawy zbożowej typu Inka
po pół łyżeczki kawy rozpuszczalnej i mielonej
kostka masła 200 g


NA MASĘ ŚMIETANOWĄ

2 śmietany śnieżka
szklanka zimnego mleka
2 kopiate łyżki żelatyny
serek homogenizowany waniliowy  ok. 300 g (ja dałam vitanello z biedronki)


DODATKOWO:

paczka okrągłych biszkoptów
słodzona kawa do nasączania


WYKONANIE



Białka ubijamy na sztywno  i stopniowo dosypujemy do nich cukier. Żółtka mieszamy z proszkiem i octem, dodajemy stopniowo do piany. Mąkę przesiewamy, dodajemy partiami i delikatnie mieszamy łyżką. Wylewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia o średnicy 24 cm i pieczemy ok. 30 minut do suchego patyczka w temperaturze ok. 170-180 stopni C. Po przestudzeniu biszkopt przekrawamy na pół i nasączamy kawą. 



MASA KAWOWA:

Szklankę mleka gotujemy razem z cukrem i kawami. W drugiej mieszamy obie mąki i wlewamy na wrzące mleko, cały czas mieszając. Gotujemy przez chwilę. Budyń odstawiamy do wystudzenia. Kostkę masła ucieramy do białości, dodajemy po łyżce zimnego budyniu. Porządnie ucieramy.


MASA ŚMIETANOWA:

Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody.Zimne mleko ubijamy ze śnieżkami na sztywno. Dodajemy po łyżce serek homogenizowany, miksujemy. Na końcu wlewamy żelatynę i dobrze ubijamy. Gdy masa nam stężeje smarujemy ciasto.


SKŁADANIE CIASTA:

Na pierwszy krążek ciasta nakładamy połowę masy kawowej na której układamy biszkopty nasączone w kawie. Następnie wykładamy większą część masy śmietanowej (ma być sztywna inaczej ciasto nie będzie się trzymać). Drugi biszkopt smarujemy masą kawową (dwie łyżki odkładamy) i przykrywamy masą do środka. Resztą masy kawowej smarujemy wierzch, a boki  masą białą. Torcik dowolnie dekorujemy i wstawiamy do lodówki najlepiej na całą noc. Smacznego :)



niedziela, 1 listopada 2015

CIASTO TYGRYSEK

Ciasto pod taką nazwą od dawna krąży w sieci. Zrobiłam go w uproszczonej wersji bez roladek w środku i z moją ulubioną delikatną masą z CIASTA DELICJA. Jeśli nie przepadacie za słodkimi ciastami to będzie idealne, lekkie, delikatnie i rozpływające w ustach. Polecam, bo nie jest pracochłonne a cieszy zarówno oko jak  i podniebienie :)



BISZKOPT
4 jajka
szklanka cukru
szklanka mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka octu

NA ROLADĘ:

4 jajka
szklanka cukru
szklanka mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka octu
1 łyżka oleju
3/4 słoiczka powidła,można użyć kremu czekoladowego, ja dałam domowej roboty nutellę ze śliwek


KREM:
3 szklanki mleka
2 budynie waniliowe
4-6 łyżek cukru 
2 cytrynowe galaretki
kostka masła



DODATKOWO

2 galaretki pomarańczowe


WYKONANIE BUDYNIU:
Gotujemy 3 szklanki mleka z dodatkiem cukru, w pozostałej szklance mieszamy budynie, wlewamy na wrzące mleko i chwilkę gotujemy. Odstawiamy do przestudzenia.

BISZKOPT:

Z białek ubijamy pianę na sztywno, powoli dodajemy cukier i dokładnie ubijamy. Żółtka mieszamy z proszkiem i octem, następnie po łyżce wlewamy je do białek, mieszamy. Mąkę przesiewamy i delikatnie małymi partiami dodajemy do piany mieszając łyżką. Wlewamy do blachy o rozmiarze 25/40 cm, wyłożonej papierem do pieczenia  i pieczemy w nagrzanym piekarniku ok. 20-30 min w temp ok. 170 stopni C.
Gdy ostygnie ściągamy papier do pieczenia z powrotem wkładamy do blachy, wykładamy ją folią spożywczą i docinamy, tak aby wystawała na zewnątrz formy.  Nasączamy używając kawy, herbaty lub soku  (użyłam jabłkowego)

ROLADA :
Tak samo robimy biszkopt na roladę dodając łyżkę oleju i pieczemy na blasze z piekarnika, którą wykładamy papierem do pieczenia. Pilnujemy, żeby biszkopt nie spiekł się za mocno, inaczej trudno nam go będzie zwinąć i rolada się nam połamie.
Po upieczeniu wyciągamy z blachy i  zwijamy używając ściereczki. Gdy ostygnie smarujemy powidłem i dalej zwijamy. Wkładamy na chwilę do lodówki do schłodzenia. Kroimy na plasterki o grubości ok. 1,5 cm




GALARETKI:
Dwie cytrynowe galaretki rozpuszczamy w szklance wody, pomarańczowe galaretki w 4 szklankach wody, odstawiamy do przestudzenia

ROBIMY KREM:
Masło ucieramy na puch dodajemy po łyżce zimnego budyniu. Gdy masa jest porządnie utarta wlewamy cienkim strumieniem zimne cytrynowe galaretki i dobrze ucieramy. Masę wylewamy na ciasto i wyrównujemy, trzeba się śpieszyć, krem szybko tężeje. 
Plastry rolady ciasno układamy na masę, wylewamy pomarańczowe galaretki i placuszek wstawiamy do lodówki.

Gdy galaretka się zetnie z pomocą drugiej osoby wyciągamy placka z formy trzymając za folię i przekładamy na deskę lub pojemnik. Delikatnie odwijamy, żeby nie uszkodzić galaretki, usuwamy folię i gotowe.

MAŁA RADA:

Można użyć gotowych rolad z dowolnym nadzieniem.



SOS Z LEŚNYCH GRZYBÓW

Parę dni temu zrobiliśmy sobie z rodzinką mały spacer do lasu. Nazbieraliśmy koszyczek podgrzybków i przygotowałam z nich pyszny sosik. Sosik jest delikatny, pachnie grzybkami i lasem. Smacznego.



















SKŁADNIKI:

ok. 0,5 kg leśnych grzybów, u mnie podgrzybki 
2 cebulki pokrojone w kostkę
rosół do podlania sosu
śmietana 18 % i mąka do zagęszczenia
sól, pieprz, zioła prowansalskie, przyprawa warzywna
oraz listek laurowy, po 2 ziarenka pieprzu i ziela angielskiego
tłuszcz do smażenia
natka pietruszki





WYKONANIE:

Grzyby oczyszczamy, myjemy i kroimy na mniejsze części. Grzybki wrzucamy na parę minut na wrzątek, odcedzamy. Cebulkę podsmażamy na niewielkiej ilości tłuszczu. Dodajemy grzybki i chwilkę smażymy, następnie podlewamy rosołem, przykrywamy, dodajemy liść i kulki pieprzu i ziela angielskiego. Dusimy do momentu, aż grzyby będą miękkie. Pod koniec mieszamy 2-3 łyżki śmietany z odrobiną mąki, dodajemy trochę sosu i wlewamy do grzybków. Dosypujemy zioła prowansalskie. Gotujemy co jakiś czas mieszając. Na koniec dodajemy pieprz i pokrojoną natkę pietruszki. Podajemy wg uznania :)





sobota, 24 października 2015

PYSZNE KOTLETY MIELONE

Kotlety mielone lubi chyba każdy z nas, chociaż jak byłam mała nie przepadałam zbytnio za nimi. Teraz na ich widok kręci nosem moja mała dama ;) Ale dobrze przyprawione smakują wspaniale zwłaszcza z ziemniaczkami, pyszną surówką lub zwykłym kiszonym ogóreczkiem albo ćwikłą. Pyszności...:)





SKŁADNIKI:

50-70 dag mięsa mielonego wieprzowego najlepiej świeżo zmielonego
1 jajko
1 - 2 bułki
bułka tarta
2 cebule
olej lub smalec do smażenia
przyprawy: po ok. łyżce soli i przyprawy do karkówki
0,5 łyżeczki pieprzu
ząbek czosnku
troszkę mielonego kminku i lubczyku
mleko do namaczania bułek




WYKONANIE:

Bułki kroimy na mniejsze części i zalewamy mlekiem. Cebule kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na złoty kolor.
Do miski dodajemy mięso, jajko, wszystkie przyprawy oraz bułkę (odciśnięta) i cebulę. Czosnek rozcieramy z odrobiną soli, dodajemy do mięsa, wyrabiamy na gładką i elastyczną masę.
Rozgrzewamy tłuszcz, z mięsa formujemy kotleciki, spłaszczamy i obtaczamy w tartej bułce. Smażymy najpierw na dużym ogniu do mocnego zrumienienia, później mięso obracamy, zmniejszamy płomień i powoli dosmażamy kotleciki. Podajemy z ziemniaczkami i surówką. Z tej porcji wychodzi ok 8-10 średnich kotletów. Polecam i smacznego :)


KARPATKA

Karpatka to bardzo proste i pyszne ciasto, choć składniki nie są szczególnie wyszukane uwodzi swoim smakiem. Składa się z ptysiowego bardzo lekkiego ciasta, przełożonego kremem budyniowym na bazie masła z którym tworzy harmonię. Posypana pudrem wygląda wspaniałe, niczym oprószone śniegiem góry. Smakuje wszystkim, a jego jedyną wadą jest to, że znika w błyskawicznym tempie. Polecam :)





SKŁADNIKI:

1,5 szklanki wody
1,5 szklanki mąki pszennej
20 dag masła lub margaryny
szczypta soli
8 jajek


KREM:

2 szklanki mleka (0,5 l)
0,5 szklanki cukru
0,5 opakowania cukru waniliowego (dużego)
po 2 czubate łyżki mąki pszennej i ziemniaczanej
kostka masła 200 g w temperaturze pokojowej



WYKONANIE:

Zaczynamy od ugotowania budyniu: 1,5 szklanki mleka gotujemy razem z cukrami. W połowie szklanki mieszamy dokładnie obie mąki. Wlewamy na wrzące mleko, często mieszamy żeby budyń nie przypalił się. Odstawiamy do wystudzenia.


ROBIMY CIASTO:

Podgrzewamy w garnku wodę i wrzucamy masło. Gdy zacznie się gotować wsypujemy mąkę i skręcamy ogień. Cały czas mieszamy, na początku są grudki ale wszystko ładnie się wymiesza, podgrzewamy do momentu aż ciasto zrobi się gładkie i lśniące. Odstawiamy do wystudzenia.


Dwie identyczne blaszki o wymiarach 25/40 cm wykładamy papierem do pieczenia. Do zimnego już ciasta wbijamy po jednym jajku i miksujemy, robimy tak aż do wyczerpania jajek. Jeszcze chwilkę miksujemy i dzielimy na pół. Wykładamy na blaszki robiąc na cieście delikatne górki. Pieczemy w temperaturze 220 stopni C do momentu, aż ciasto się podniesie i pofaluje. Wtedy obniżamy temperaturę i pieczemy w 180 stopni C przez ok. 20 - 30 minut. Jeśli zdarzy się, że ciasto jest jeszcze nie dopieczone z dołu delikatnie je wyciągamy i dopiekamy na blaszce od piekarnika z grzaniem dół. Tak samo pieczemy drugie ciasto. 

Najważniejsze: nie wolno nam otwierać piekarnika w początkowej fazie pieczenia inaczej ciasto nam opadnie.




Masło rozcieramy na puch, dodajemy po łyżce zimnego budyniu, dobrze ucieramy. Krem wykładamy na  pierwsze ciasto, przykrywamy drugim. Ciasto chowamy do lodówki najlepiej na całą noc, ale kto by aż tyle wytrzymał ;) Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem. Smacznego :)




Nasz Rudasek przyłapany na gorącym uczynku..... wcinał w garażu ciasto męża, chyba mu smakowało. Najpierw wyjadł krem, później ciastem też nie pogardził. Łasuch z niego ;) 






niedziela, 18 października 2015

CHLEB MIESZANY NA ZAKWASIE I DROŻDŻACH

W końcu się odważyłam i upiekłam pierwszy w życiu chleb na zakwasie. Stwierdzam, że to wcale nie było tak trudne jak mi się wydawało.  Moją przygodę zaczęłam od tego łatwego przepisu z dodatkiem odrobiny drożdży, ponieważ bałam się że mój młody zakwas nie poradzi sobie jeszcze a dodatkowo nie musiałam się z nim bawić przez  cały dzień. Chleb się udał i był naprawdę pyszny. Przepis znalazłam na stronie: SMAKIAROMATY




SKŁADNIKI:

3/4 szklanki zakwasu dokarmionego 12 godzin wcześniej
45 dag mąki pszennej chlebowej typ 650
17 dag mąki pszennej razowej
20 dag mąki żytniej typ 720 (piekłam też na żytniej 2000 był nawet smaczniejszy, ale szybciej robił się czerstwy)
2 płaskie łyżki soli
600 ml wody
3 dag drożdży
łyżeczka cukru



WYKONANIE:

Drożdże rozpuszczamy w odrobinie ciepłej wody
Do miski od miksera dodajemy wszystkie składniki. Włączamy na małe obroty, a następnie szybsze na ok. 2-3 minuty.
Ciasto przekładamy na stolnicę i chwilkę wyrabiamy. Formujemy w kulę i odstawiamy do wyrośnięcia, przykrywamy ściereczką.
Po 40 minutach ciasto składamy i dalej przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia. Gdy ciasto wyraźnie urosło po ok. 1,5- 2 godzinach dzielimy na 2 równe części. Jeśli chcemy uzyskać okrągły bochenek wkładamy do kosza na chleb, jeśli takiego nie posiadamy możemy okrągłą miskę lub durszlak wyłożyć ściereczką lub umieścić w tortownicy. Można też chleb umieścić w dwóch podłużnych blaszkach, ważne żeby je wyłożyć papierem do pieczenia lub dobrze wysmarować i obsypać mąką. Odstawiamy, aż bochenki podwoją swoją objętość.


Piekarnik z blachą w środku nagrzewamy do temp. 220 stopni C. Chlebek delikatnie przekładamy na blaszkę oraz nacinamy i smarujemy wodą. Można również posmarować  mieszanką wody z mąką ziemniaczaną, chleb ma wtedy fajnie chrupiącą skórkę. Po 10 minutach zmniejszamy temp na 190 stopni C. pieczemy jeszcze ok. 30 minut sprawdzając żeby się nie przypiekł. Upieczony po opukaniu wydaje pusty dźwięk. Chlebek studzimy na kratce. 

Z przepisu wychodzą 2 duże bochenki o wadze ok. 800 g każdy. Chlebuś jest świeży przez 5 dni. Smacznego :)








ZAKWAS NA CHLEB

Dziś podaję przepis na chlebowy zakwas. Wprawdzie nie jestem ekspertem w pieczeniu chleba na zakwasie, ale cały czas się uczę i poszerzam swoją wiedzę w tej oto dziedzinie. 

Zakwas robimy przez 5-7 dni.

SKŁADNIKI:
mąka żytnia typ 2000
letnia przegotowana woda
litrowy wyparzony słoik z zakrętką
ściereczka
Zakwas należy dokarmiać co 24 godziny więc wybierzmy odpowiednią dla siebie porę np. 19:30



PIERWSZY DZIEŃ:

Każdego dnia o 19:30 wsypujemy do słoika np. po 3 łyżki mąki i tyle samo letniej wody (chodzi o proporcję 1:1). Mieszamy i nakrywamy zakrętką, a słoik przykrywamy ściereczką żeby zakwas miał ciepło. Zakwas w pierwszym dniu wychodzi gęsty.
Stawiamy w ciepłym i nie przewiewnym miejscu.




DZIEŃ  DRUGI:
Po 24 godzinach dokarmiamy czyli do słoika dosypujemy po 3 łyżki mąki i wody. Mieszamy i odstawiamy j.w



NASTĘPNE DNI CZYLI 3, 4, 5, 6 i 7

Postępujemy tak samo. Po piątym podobno można już piec chleb. Ja to zrobiłam w dniu 7- mym.


Na zdjęciu zakwas po 3 dniach zaczyna pracować i powstają na nim małe bąbelki.




Tak wygląda gotowy, ma duże pęcherzyki powietrza, wyraźnie urósł i pachnie bardzo przyjemnie chlebem.








Zostaję nam teraz upiec swój pierwszy chleb, czynność jak dla mnie bardzo przyjemną. Chleb na zakwasie smakuje wspaniale i nie ma sobie równych :) 



Zakwas przechowujemy w lodówce. Co parę dni go wyciągamy, czekamy, aż się ogrzeje i dokarmiamy. Następnie umieszczamy w lodówce.

Zakwas zawsze dokarmiamy 12 godzin przed pieczeniem chleba, wówczas nasze pieczywo nie wyjdzie kwaśne.


Tyle na razie wiem i mogę tą oto wiedzą podzielić się z Wami. Pozdrawiam :) 





sobota, 17 października 2015

TORT CZEKOLADOWY

Taki torcik upiekłam na urodziny mojego 2 latka. Ciasto mocno czekoladowe przełożyłam masami z dodatkiem białej oraz nadziewanej czekolady o smaku likierowo - truflowej. Całość przełamałam truskawkowym dżemem z dodatkiem galaretki. Tort wyszedł pyszny, a jego poszczególne warstwy bardzo ładnie się prezentowały. Zresztą oceńcie sami. Zapraszam :)











SKŁADNIKI NA CIASTO:
2 całe jajka
2 szklanki cukru
1 3/4 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki ciemnego kakao
2 łyżeczki sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka maślanki
0,5 szklanki oleju
1 szklanka mocnej kawy (u mnie kawa inka)
0,5 łyżeczki soli




NA KREM:

1 l mleka
1 szklanka cukru
po 4 łyżki mąki pszennej i ziemniaczanej
cukier waniliowy
biała czekolada
czekolada likierowo - truflowa (ja kupiłam w biedronce) lub gorzka, kakao
2 kostki masła

DODATKOWO:

gotowa rolada przełożona kakaowym kremem lub inna
słoik dżemu truskawkowego lub innego najlepiej kwaśnego
galaretka truskawkowa (lub inna dopasowana do smaku)
dowolne kruche ciastka na obsypanie boków
niebieska galaretka do dekoracji
lukrowe pisaki
kilka zielonych winogron




WSZYSTKIE SKŁADNIKI POWINNY BYĆ W TEMPERATURZE  POKOJOWEJ


WYKONANIE CIASTA:
Ciasto najlepiej upiec dzień wcześniej. Zalewamy kawę. Wszystkie sypkie składniki mieszamy ze sobą, dodajemy mokre, miksujemy 2 minuty, na końcu dodajemy gorącą kawę. Masa będzie płynna. Dzielimy ją na 2 części i wylewamy na dwie tortownicę o wym. 26 cm. Pieczemy w 170-180 stopni C przez ok 40- 60 minut, do suchego patyczka. 

GALARETKI:

Galaretkę rozpuszczamy w połowie szklanki wody, mieszamy razem z dżemem. Całość odstawiamy w chłodne miejsce.
Niebieską galaretkę rozpuszczamy w szklance wody.

KREMU:
Trzy szklanki mleka gotujemy razem z cukrami. Pozostałą szklankę mleka mieszamy z mąką pszenną i ziemniaczaną. Wlewamy na wrzące mleko i często mieszamy, gotujemy przez chwilę. Odstawiamy na bok do ostudzenia. Masła ucieramy na puch, dodajemy po łyżce zimnego budyniu. Porządnie ucieramy i dzielimy na dwie równe części. Czekolady rozpuszczamy osobno na parze, nie mieszamy tylko delikatnie ruszamy miseczką, gdy jest w połowie rozpuszczona wyłączamy ogień i na chwilkę zostawiamy. Jeśli jest taka potrzeba delikatnie mieszamy. Do jednej masy powoli dodajemy czekoladę białą, cały czas miksujemy aż do wyczerpania. Do drugiej masy dodajemy czekoladę ciemną oraz 2 łyżki kakao.

Roladę kroimy w plastry.



PRZEKŁADANIE:

Galaretkę dzielimy na 3 części. Każdy krążek nasączamy mocną herbatą albo kawą inką, smarujemy galaretką. Na pierwszy krążek czyli nasz spód wykładamy 2/3 białej masy i układamy roladę zostawiając lekkie odstępy w które wlewamy galaretkę, jeśli nam zostanie smarujemy wierzch. Na rolady wykładamy ciemną masę też ok. 2\3 oraz przykrywamy drugim krążkiem dżemem do środka.
Całość smarujemy kremami tak żeby wierzch był ciemny, trochę białej masy odkładamy do dekoracji. Boki obsypujemy pokruszonymi ciastkami. Biały krem umieszczamy w worku cukierniczym  i wyciskamy rozetki. Pomiędzy nie wykładamy pokrojoną galaretkę i dowolnie dekorujemy. Ciasto wstawiamy do lodówki.

MAŁA RADA:
Żeby prace nad naszym tortem poszły sprawnie niebieską galaretkę, ciasto jak i budyń najlepiej sobie przygotować dzień wcześniej. Smacznego :)

niedziela, 11 października 2015

SZYBKA SAŁATKA Z SERKAMI TOPIONYMI

Taką sałatkę znalazłam w sieci już bardzo dawno temu. Wielokrotnie już ją robiłam dodając przeróżne składniki. Sałatka jest naprawdę pyszna, za sprawą serków jest bardzo kremowa. Zapraszam do wypróbowania :)




SKŁADNIKI:
3 serki topione (po 100 g każdy) np. gouda
jogurt naturalny
majonez
sól, pieprz
5-6 jajek
30 dag wędliny
4-5 ogórków kiszonych
0,5 czerwonej cebuli
puszka marchewki z groszkiem (ja dałam dwie)
mały kawałek kapusty pekińskiej




WYKONANIE:

Jajka gotujemy i obieramy. Marchewkę z groszkiem przekładamy na sitko, kroimy ogórki i dodajemy do marchewki. Pozostałe składniki kroimy, przekładamy do miski i dodajemy warzywa z sitka. Serki rozdrabniamy widelcem i mieszamy z łyżkę majonezu i dwoma łyżkami jogurtu naturalnego. Dodajemy do miski z sałatką i mieszamy ze sobą. Jeśli trzeba dosalamy do smaku. Schładzamy i podajemy. Smacznego :)